Lepiej nie zadłużać niewypłacalnego

W ostatnim czasie Sąd Najwyższy podjął bardzo interesującą uchwałę dotyczącą kwestii odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Sąd Najwyższy w sposób bardzo rygorystyczny dokonał oceny przesłanek uwalniających członków zarządu od tejże odpowiedzialności, przewidzianych w art. 299 § 2 Kodeksu spółek handlowych.

Co istotne w przedmiotowym orzeczeniu Sąd Najwyższy postanowił odstąpić od, wydawałoby się, ugruntowanej linii orzeczniczej, zgodnie z którą członek zarządu może uwolnić się w części od odpowiedzialności przewidzianej w art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych poprzez wykazanie, że stopień zaspokojenia wierzyciela byłby identyczny także w sytuacji zgłoszenia we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości (tak SN m.in. w wyroku z dnia 10 lutego 2011 r. IV CSK 335/10).

Zdaniem Sądu Najwyższego:członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, który objął tę funkcję wtedy, gdy spółka była niewypłacalna, ponosi odpowiedzialność przewidzianą w art. 299 k.s.h. za długi spółki powstałe po objęciu przezeń funkcji, także wtedy, gdy zgłoszony przez niego wniosek o ogłoszenie upadłości spółki zostałby oddalony na tej podstawie, że majątek spółki nie wystarczyłby na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego lub wystarczyłby jedynie na zaspokojenie tych kosztów.

W naszej ocenie ww. orzeczenie wydane 1.12.2017 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 65/17 w sposób zasadniczy zmienia tzn. podwyższa ryzyko ponoszenia odpowiedzialności przez członków zarządu za zobowiązania spółki, którą zarządzają. Obrona przed tą odpowiedzialnością poprzez wykazywanie, że  wierzyciel nie zostałby zaspokojony nawet w przypadku złożenie w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości, może okazać się nieskuteczna.

No Comments

Masz ciekawy pomysł na artykuł?

Skontaktuj się z nami